środa, 1 września 2010

Mototrip 2010. Santander, dzień trzeci

      Kolejną atrakcją, której absolutnie nie można przeoczyć w okolicach Santanderu, jest wizyta w Parque de la Naturaleza Cabárceno, szczególnie jeżeli towarzyszą nam dzieciaki lub sami jesteśmy dzieciakami naznaczonymi wizją z Jurassic Park. Bo park ten,może niekoniecznie jurajski, ale formą swoją przypomina właśnie ten filmowy. Roślinożercy puszczeni są wolno, a mięsożercy zamknięci na wybiegach o nieporównywalnie większych do standardowego zoo obszarach. Po parku poruszamy się własnym samochodem bądź pieszo, opłata za jedną osobę wynosi 20 € (zapewne są zniżki dla dzieciaków, ale ja nie korzystałam, więc nie wiem ;). Warto zajechać do parku na całodniowe zwiedzanie, nie tylko dla zwierząt, ale również na szczególne, górzyste położenie parku oraz charakterystyczne miedziane zabarwienie gleby, bo Cabarceno to nie tylko zoo, to przede wszystkim bardzo ładne zoo, okraszone pokazami z udziałem fok oraz drapieżnych ptaków. Ale co tu gadać! Najlepiej pokazać!

Pokaz z udziałem fok
Focze wygłupy
Struś się na mnie czai
Imponujący wybieg słoni
Pokaz ptaków drapieżnych


 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz